Jutro pierwszy bieg od bez mała dwóch tygodni przerwy. Najpierw było przeziębienie, potem rotawirus i trochę spraw natury zawodowej. Koniec roku zazwyczaj obfituje w różnego rodzaju nagromadzenie zawodowych wydarzeń, spraw i problemów. Nie inaczej jest w moim przypadku.
Są rownież i zdarzenia całkiem miłe. Dwa dni temu dotarły do mnie zamówione buciki do biegania. Całkiem niebieskie, zupełnie jak mój blog, z czarnymi wykończeniami. Butki zamówione w Nike z podpisem na językach.
Jutro bieg po Łodzi. Kajtek zostaje z dziadkami, a my będziemy mieli w końcu okazje pobiegać razem. Ustalamy, że biegniemynspokojną dychę z półmetkiem w Manufakturze. Postaramy sie o zdjęcie biegowe z tego cudownego miejsca. Nie mam tu na myśli obecnej jego funkcji ale niecodzienność architektury tego miejsca.
Mam cukrzycę typu 1 i po rocznym przygotowaniu chcę pobiec w maratonie. Biegać jednak warto niezależnie od wszystkiego. To wspaniała zabawa, która niesie za sobą znakomite samopoczucie i kondycje. Wstań i zacznij biegać razem ze mną. To nic trudnego, a może niebawem spotkamy się na trasie jakiegoś biegu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manufaktura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manufaktura. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)