Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glukometr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glukometr. Pokaż wszystkie posty

5 kwi 2013

Pierwsze bieganie bez insuliny! (Trening 65)

Dzisiaj pierwsze bieganie bez insuliny. Za radą dwojga bardziej doświadczonych biegaczy dzisiaj podjąłem próbę biegania bez insuliny przed biegiem. Musiała wystarczyć tylko wieczorna baza z dnia poprzedniego! Udało się. Jestem bardzo zadowolony z biegu. Początek był z odrobinę podwyższonym cukrem + 1WW.  Biegało mi się naprawdę dobrze. Dość szybko i wydajnie. Nie wiem jeszcze czy to kwestia takiej techniki czy może co raz bardziej się rozbieguję. Nawet przy szybszym bieganiu, czuję mniejsze zmęczenie a przy przyspieszeniach o wiele łatwiej odzyskuję równy oddech.

Dzisiaj w bieganie wplecione były 2 elementy dodatkowe. 3 przyspieszenia po 20 sekund do tempa około 5min na kilometr przy średniej 6:12 z całego biegu. Drugi element to rozciąganie. 2 serie po około 30 sekund rozciągania mięśni nóg.

Biegałem tym razem bez ortezy. Niestety po półmaratonie kolano jest dość nadwyrężone. Niestety potrafi zaboleć. Zastanawiam się czego dokładnie jest to wynikiem. Zauważyłem bowiem, że gdy zaczynam być zmęczony biegiem i "odpuszczam" sobie trochę technikę biegu, kolano boli bardziej, co może być dowodem na nieprawidłowe stawianie nogi i samoistne nadwyrężanie kolana.

TRENING (65)

Dystans: 6,7km    czas: 42:00   Średni czas na 1km: 6:12min
Czas na 5km: 30:34
Najszybszy kilometr: 5:57min

PRZED BIEGIEM

Glikemia: 144mg/dL + 1WW (Glukoza)
To w momencie biegania powinno dać w sumie glikemię na poziomie ok 175 - 180mg/dL

PO BIEGU

Glikemia zaraz po biegu: 99mg/dL
Glikemia 30min po biegu: 107mg/dL
Glikemia 60min po biegu: 102mg/dL

Jest naprawdę świetnie. W niedzielę kolejny test biegania bez insuliny!

4 kwi 2013

Walka! (Trening 64)

Dzisiaj w planach było 10 kilometrów, ale warunki biegowe są po prostu fatalne! Od kilku dni padający śnieg, na zmianę rozmarza i zamarza. W większości miejsc niestety na dodatek nie jest odgarniany przez instytucje do tego zobowiązane. Tam gdzie alejki i chodniki biegną koło prywatnych posesji sytuacja jest zupełnie znośna. Owszem ciągle sporo śniegu, ale widać, że jest systematycznie odgarniany. Tam gdzie obowiązek odśnieżania spoczywa na mieście, gminie lub dzielnicy sytuacja jest po prostu tragiczna!

Miejskie służby w gestii, których leży odśnieżanie miasta, w tym chodników widocznie uznały, że tańsze będzie wypłacanie odszkodowań ze skręcone kostki, złamane ręce i nogi niż dopełnienie swoich obowiązków.


Rozmoczone śniegowe błoto przykrywa nie równe zmarznięte grudy śniegu. Każdy krok to walka z grawitacją. Trudno nawet wyszukać, kawałka równego chodnika na przyspieszenia. Dzisiaj udało mi się to tylko na 3 odcinkach, a zamiast 10 kilometrów pobiegłem zaledwie 5 z niewielkim kawałeczkiem. Rytmy miały po 20 sekund i tempo około 5:10min na kilometr.

Mimo tych przeciwności biegło mi się w tempie, ale nie miało to nic wspólnego z ładnym technicznym bieganiem. Walka o każdy krok, walka z grawitacją, walka z siłą tarcia, a raczej z jej brakiem.

TRENING (64)

Dystans: 5,4km   czas: 34:49   Średni czas na 1km: 6:22min

PRZED BIEGIEM

Glikemia: 127mg/dL + 3,6WW Przed samym wybiegiem 232 mg/dL + 3j insuliny

PO BIEGU

Glikemia: 116 mg/dL
Glikemia godzinę po biegu: 101 mg/dL

Komentarz:

Sytuacja ciekawa bo normalnie 3j insuliny powinny u mnie obniżyć cukier o 60 mg/dL czyli glikemia powinna wynieść około 170mg/dL. Tymczasem bieganie obniżyło poziom cukru o kolejne 70mg/dL! To dowód na to, że naprawdę warto biegać!